-
Czwartek, 31 maja 2012
-
Nigdy nie czytałam Braci Karamazow, no to zamówiłam. :)
-
[^mbb] i obawiam się, że naprawdę w to wierzą. A co, jeśli zawiodę?
-
Mam tyle do zrobienia, wszyscy mówią, że nie wiedzą, co by zrobili na moim miejscu, a chwilę później dodają, że ja dam radę.
-
Jezu, męczybuły. Co mnie podkusiło, żeby oddzwonić na nieznany numer.
-
Pomyślałam sobie, że wygram.
-
-
Środa, 30 maja 2012
-
Ojej, ojej, zupełnie przypadkiem okazało się, że mam rodzinę na Powązkach.
-
Na plamy z truskawek pomógł wrzątek. :-)))
-
[^mbb] czyli: #drogiblipie, co zrobić, żeby ta plamka ładnie się sprała?
-
Załóż nową, jasną sukienkę, żeby chwilę później ubrudzić ją sokiem z truskawki.
-
Omg, Omg, placuszki z cukinii wg przepisu ^praalka, omg, omg.
-
Gdybym pół roku temu wiedziała, że mój nowy komputer zostanie ze mną dłużej niż 3 tygodnie, to nauczyłabym się jego obsługi.
-
[^mbb] Nie powiem, ile osób by się z tych zaproszeń ucieszyło i je wykorzystało. Jestem wściekła.
-
Ludzie, którzy dzięki mnie mają zaproszenia do teatru Polonia, a teraz lekko i bez cienia zakłopotania mówią, że ooo, nawet o tym zapomnieli i nie pójdą.
-
Gruzja kusi. I teraz nie wiem, kupować, nie kupować?
-
-
Wtorek, 29 maja 2012
-
No, to napisałam jeden raport. Raport nr 2 poczeka, aż przestanę padać ze zmęczenia.
-
Czy istnieje wyraz kosztochłonny?
-
[^mbb] Wiele czasu mi to zajęło, ale teraz może być już tylko lepiej.
-
Nadeszła chwila, w której musiałam pogodzić się z faktem, że pożegnam się ze średnią 5.0.
-
To nie wiem, może teraz zrobię dwa zlecenia i nie będę musiała o nich myśleć?
-
Ludzie, którzy mnie doceniają. :)
-
Czy ja w końcu napisałam, że jestem zachwycona Wyrypajewem?
-
-
Poniedziałek, 28 maja 2012
-
Wygląda na to, że jeśli ominę przystanek "dom", to polecę i dotrę na miejsce w godzinę, a nie w sześć.
-
[^mbb] Złapanie środkowej niekoniecznie da pożądany efekt.
-
[^mbb] Oraz: jeśli chcesz przenieść trzy szklanki włożone jedna w drugą, to koniecznie trzymaj tę, która jest na samym dole.
-
Gdyby ktoś się zastanawiał, czy pokale z grubego szkła z ikei się tłuką, to spieszę donieść, że, owszem, tłuką się. Właśnie sprawdziłam.
-
[^mbb] A znacie to? Na siedmiu wzgórzach piętrzy się? Żeby zapamiętać datę powstania Rzymu? :)))
-
Byłoby doprawdy idealnie, gdyby nie piętrząca się sterta brudnych naczyń.
-
A teraz jeszcze wstawię pranie. Płyn do prania: japoński ogród.
-
[^mbb] Świecie, nieważne, co mi zrobisz. Mam cię gdzieś.
-
Sprawa ma się następująco: pachnące truskawki, młode ziemniaczki mniejsze niż piłeczka do ping-ponga, świeży koperek, szparagi i polskie pomidory.
-
[^mbb] A w dodatku nie wiem, czy zacząć od biblioteki czy od rynku warzywnego.
-
Mam dzień narzekania, sama sobie zgotowałam ten los.
-
Dodam też, że trzeba było w umowie zaznaczyć inny termin wykonania, nawet gdyby wynosił 2 dni dałabym radę, ale musiałabym inaczej rozłożyć siły.
-
[^mbb] to wcześniej nie przyspieszyłby pracy kolejnej osoby.
-
[^mbb] nadmienię, że traktuję je poważnie, terminu dotrzymałam, a moja praca nie jest pracą zespołową, więc fakt, że wysłałabym
-
[^mbb] że zbliża się termin, dlaczego jeszcze nie przesłałam zleconej pracy i CZEMU POWAŻNIE NIE TRAKTUJĘ OBOWIĄZKÓW.
-
Jest rzecz, która doprowadza mnie do szewskiej pasji. Jest umowa, oznaczony termin wykonania. Na kilka dni przed upływem terminu otrzymuję maila,
-
Chłopcy z MLH piszący o malarii jako sposobie na upały. Przepraszam, ale rozbawiło mnie to BARDZO. :-)
-
Niedoczas, ale zdążę. I dam radę.
-
-
Niedziela, 27 maja 2012
-
Zadzwoniłam, żeby wykręcić się od wizyty. No, to idę na obiad na 13.
-
-
Piątek, 25 maja 2012
-
Czwartek, 24 maja 2012
-
[^mbb] Oczywiście pod koniec J. pilotował mnie przez telefon, ale i tak jestem z siebie dumna. :)
-
Kolega nawigacji nie oddał, pożyczyłam nawigację od koleżanki, wtyczka do ładowarki nie pasowała do wtyczek w aucie. Jechałam bez nawigacji.
-
Oszczędzę opisywania historii zapadniętego sprzęgła i bramek na autostradzie. Ale było BARDZO CIEKAWIE.
-
Dobrze, dojechałam.
-