mbb

Imię i nazwisko
mbb
Lokalizacja
moje miasto
WWW

Mojito ergo sum.

  • Czwartek, 31 maja 2012

    • 22:16

      Nigdy nie czytałam Braci Karamazow, no to zamówiłam. :)

    • 15:55

      [^mbb] i obawiam się, że naprawdę w to wierzą. A co, jeśli zawiodę?

    • 15:54

      Mam tyle do zrobienia, wszyscy mówią, że nie wiedzą, co by zrobili na moim miejscu, a chwilę później dodają, że ja dam radę.

    • 13:47

      Jezu, męczybuły. Co mnie podkusiło, żeby oddzwonić na nieznany numer.

    • 09:46

      [^dees] #parser mohito. W sumie się zgadza.

    • 09:39

      Pomyślałam sobie, że wygram.

  • Środa, 30 maja 2012

    • 21:48

      Ojej, ojej, zupełnie przypadkiem okazało się, że mam rodzinę na Powązkach.

    • 18:01

      Na plamy z truskawek pomógł wrzątek. :-)))

    • 17:38

      [^mbb] czyli: #drogiblipie, co zrobić, żeby ta plamka ładnie się sprała?

    • 17:37

      Załóż nową, jasną sukienkę, żeby chwilę później ubrudzić ją sokiem z truskawki.

    • 13:06

      Omg, Omg, placuszki z cukinii wg przepisu ^praalka, omg, omg.

    • 09:58

      Gdybym pół roku temu wiedziała, że mój nowy komputer zostanie ze mną dłużej niż 3 tygodnie, to nauczyłabym się jego obsługi.

    • 09:41

      [^mbb] Nie powiem, ile osób by się z tych zaproszeń ucieszyło i je wykorzystało. Jestem wściekła.

    • 09:40

      Ludzie, którzy dzięki mnie mają zaproszenia do teatru Polonia, a teraz lekko i bez cienia zakłopotania mówią, że ooo, nawet o tym zapomnieli i nie pójdą.

    • 09:26

      Gruzja kusi. I teraz nie wiem, kupować, nie kupować?

  • Wtorek, 29 maja 2012

    • 17:59

      No, to napisałam jeden raport. Raport nr 2 poczeka, aż przestanę padać ze zmęczenia.

    • 16:08

      Czy istnieje wyraz kosztochłonny?

    • 15:58

      [^mbb] Wiele czasu mi to zajęło, ale teraz może być już tylko lepiej.

    • 15:58

      Nadeszła chwila, w której musiałam pogodzić się z faktem, że pożegnam się ze średnią 5.0.

    • 15:29

      To nie wiem, może teraz zrobię dwa zlecenia i nie będę musiała o nich myśleć?

    • 15:27

      Ludzie, którzy mnie doceniają. :)

    • 07:02

      Czy ja w końcu napisałam, że jestem zachwycona Wyrypajewem?

  • Poniedziałek, 28 maja 2012

    • 22:15

      Wygląda na to, że jeśli ominę przystanek "dom", to polecę i dotrę na miejsce w godzinę, a nie w sześć.

    • 15:38

      [^mbb] Złapanie środkowej niekoniecznie da pożądany efekt.

    • 15:37

      [^mbb] Oraz: jeśli chcesz przenieść trzy szklanki włożone jedna w drugą, to koniecznie trzymaj tę, która jest na samym dole.

    • 15:36

      Gdyby ktoś się zastanawiał, czy pokale z grubego szkła z ikei się tłuką, to spieszę donieść, że, owszem, tłuką się. Właśnie sprawdziłam.

    • 14:49

      [^mbb] A znacie to? Na siedmiu wzgórzach piętrzy się? Żeby zapamiętać datę powstania Rzymu? :)))

    • 14:49

      Byłoby doprawdy idealnie, gdyby nie piętrząca się sterta brudnych naczyń.

    • 14:33

      A teraz jeszcze wstawię pranie. Płyn do prania: japoński ogród.

    • 14:25

      [^mbb] Świecie, nieważne, co mi zrobisz. Mam cię gdzieś.

    • 14:25

      Sprawa ma się następująco: pachnące truskawki, młode ziemniaczki mniejsze niż piłeczka do ping-ponga, świeży koperek, szparagi i polskie pomidory.

    • 12:41

      [^mbb] A w dodatku nie wiem, czy zacząć od biblioteki czy od rynku warzywnego.

    • 12:38

      Mam dzień narzekania, sama sobie zgotowałam ten los.

    • 10:26

      Dodam też, że trzeba było w umowie zaznaczyć inny termin wykonania, nawet gdyby wynosił 2 dni dałabym radę, ale musiałabym inaczej rozłożyć siły.

    • 10:24

      [^mbb] to wcześniej nie przyspieszyłby pracy kolejnej osoby.

    • 10:24

      [^mbb] nadmienię, że traktuję je poważnie, terminu dotrzymałam, a moja praca nie jest pracą zespołową, więc fakt, że wysłałabym

    • 10:23

      [^mbb] że zbliża się termin, dlaczego jeszcze nie przesłałam zleconej pracy i CZEMU POWAŻNIE NIE TRAKTUJĘ OBOWIĄZKÓW.

    • 10:23

      Jest rzecz, która doprowadza mnie do szewskiej pasji. Jest umowa, oznaczony termin wykonania. Na kilka dni przed upływem terminu otrzymuję maila,

    • 08:51

      Chłopcy z MLH piszący o malarii jako sposobie na upały. Przepraszam, ale rozbawiło mnie to BARDZO. :-)

    • 08:17

      Niedoczas, ale zdążę. I dam radę.

  • Niedziela, 27 maja 2012

    • 12:05

      Zadzwoniłam, żeby wykręcić się od wizyty. No, to idę na obiad na 13.

  • Sobota, 26 maja 2012

    • 12:50

      Ogarnianie kosmosu zaczynam od zrobienia prania. Pierwsza pralka, będzie dobrze.

    • 07:32

      Zadzwoniłam do Mamy z życzeniami i puściłam rynnę.

    • 07:18

      Wróciłam, zjadłam kanapki z łososiem i poszłam spać przed 22. #bułka

  • Piątek, 25 maja 2012

    • 21:13

      Dawno nie byłam tak wykończona, nie wiem jak zniosłabym tę podróż gdyby nie autostrada.

    • 06:11

      [^mbb] tzn. WITAM!

    • 06:11

      Po długiej drodze i wyczerpującym dniu obudziłam się o piątej. Po godzinie bezskutecznego usiłowania zaśnięcia poddałam się i rozpoczęłam dzień. Dzień dobry.

  • Czwartek, 24 maja 2012

    • 23:47

      [^mbb] Oczywiście pod koniec J. pilotował mnie przez telefon, ale i tak jestem z siebie dumna. :)

    • 23:47

      Kolega nawigacji nie oddał, pożyczyłam nawigację od koleżanki, wtyczka do ładowarki nie pasowała do wtyczek w aucie. Jechałam bez nawigacji.

    • 23:45

      Oszczędzę opisywania historii zapadniętego sprzęgła i bramek na autostradzie. Ale było BARDZO CIEKAWIE.

    • 23:45

      Dobrze, dojechałam.